Wyszukiwarka

Logowanie

Zarejestruj się

Pacjenci

Niektórzy z moich pacjentów lub ich rodziny zgodzili się, abym opisała na swoim blogu ich przypadki.


zdjPani Eugenia 
Pani Eugenia od 3 lat choruje na alzheimera, gdy się poznałyśmy miał 84 lata i jego choroba była już w zaawansowanym stadium. Początkowo trudno nam było się porozumieć, pani Eugenia pamiętając wojnę i paniczny strach, które często do niej wracały, nieufnie traktowała obcych.

Pani Eugenia często zapominała kim jestem i bardzo się denerwowała widząc obcą osobę w domu. Sposób? Zrobiłyśmy sobie wspólne zdjęcie, a ja w takich sytuacjach mówiłam, że jestem jej wnuczką – to ją uspokaja do dziś. Alzheimera to choroba, której nie da się odwrócić, więc odpowiednia troska i dużo cierpliwości to najlepsze co można im oferować.

 

zdjPan Adam i Pani Elżbieta 

Pani Elżbieta ma obecnie początki demencji, jednak nadal jest bardzo sprawną osobą, a jej mąż, młodszy od niej o 3 lata Pan Adam doskonale radzi sobie z opieką nad żoną. Moim zadaniem w przypadku Państwa S. jest w zasadzie wpaść, podać leki i dotrzymać im towarzystwa. Zostali sami w Polsce, bowiem wszystkie ich dzieci wyemigrowały i to właśnie dzieci „zza morza” jak mówią Państwo S., wynajęli mnie do opieki nad rodzicami. Pan Adam (76 lat) i Pani Elżbieta (79 lat) mimo swego wieku nadal bardzo lubią podróże, więc pozostają bardzo aktywnymi osobami.



 

zdjPan Eryk 

Na koniec - mój ulubiony pacjent (pielęgniarka nie powinna tak mówić, wiem), ale w końcu to mój ojciec. Obecnie ma 70 lat, początki alzheimera pojawiły się u niego w niezwykle młodym wieku. Ojciec zawsze był niezwykle sprawny intelektualnie, wykładał fizykę na Uniwersytecie, kochał zagadki logiczne i szachy. Początkowo nie mogliśmy uwierzyć, że mogła go dotknąć tego typu choroba – nie osobę o jego lotności umysłu. Zaczęło się niewinnie, kiedy umówił często brakował mu słowa, potrafił wyrecytować i wyprowadzić najtrudniejsze wzory fizyczne, a nie umiał sobie przypomnieć imienia wnuczek, zmieniło się też jego zachowanie i nawyki. Lekarze orzekli, że jest to demencja, że ojciec będzie zapominał coraz więcej rzeczy, bo starość się do niego zbliża... Starość w wieku 61 lat to nie było coś w co mogliśmy uwierzyć. Skonsultowaliśmy się więc z innymi lekarzami. Okazało się, że to alzheimer. Dziś tata nadal jest sprawny fizycznie i ma lotny umysł, niestety ten umysł często zwodzi go na manowce. Ojciec coraz częściej żyje w świecie ze swoich wspomnień, jednak gdy znów powraca do naszej rzeczywistości wciąż jest tym dowcipnym, kreatywnym i trochę ironicznym mężczyzną, którego znam od urodzenia.